ink2

Bazujące na rozpuszczalnikach tusze wciąż są relatywnie najczęściej używanymi substancjami w świecie drukarskim, ale coraz większą popularność zyskuje sukcesywnie rozwijana technologia tuszów ekologicznych.

Te „eko-rozpuszczalnikowe” tusze to produkty o niskiej zawartości rozpuszczalnika. Po raz pierwszy zastosowano je w 2000 roku, a były odpowiedzią na rosnącą potrzebę przemysłu drukarskiego. Używane dotychczas tzw. „tusze agresywne” stały się problematyczne.

Rozpuszczalniki stosowane w „silnych” tuszach zawierają w sobie wysokie stężenie substancji lotnych. Z tego powodu pomieszczenia produkcyjne – zarówno te, w których je tworzono, jak i te, w których ich używano – musiały posiadać potężne systemy wentylacyjne. W przeciwnym razie, pracujący z nimi ludzie narażeni byliby na wdychanie bardzo szkodliwych składników uwalnianych przez tusze. Co gorsze, wydruki wykonane z pomocą „mocnych” tuszów często nie mogły wisieć w zamkniętych pomieszczeniach, bo wydzielały intensywny chemiczny zapach.

Oczywiście były również pozytywne – z punktu widzenia biznesowego – aspekty używania tuszy „agresywnych”. Relatywnie niskie koszty produkcji i niezwykła efektywność (szczególnie w przypadku druku outdoorowego, grafik samochodowych i podobnych produktów) zdecydowanie przemawiają na korzyść nieekologicznych tuszy. Dodatkowym plusem jest chemiczna reakcja, w jaką wchodzą z plastikiem, trwale łącząc się z jego strukturą.

Natomiast tusze eko-rozpuszczalnikowe zawierają znacznie mniejsze ilości substancji lotnych, dlatego mogą być używane nawet w pomieszczeniach biurowych oraz na niewielkich przestrzeniach. Wystarczy, aby była tam sprawna, standardowa wentylacja i cyrkulacja powietrza. Nie wydzielają intensywnego zapachu, więc doskonale sprawdzają się w druku indoorowym i znakowaniu.

Co ważniejsze, „miękkie” tusze rozpuszczalnikowe nie działają szkodliwie na dysze głowic drukujących, a więc te ostatnie trzeba czyścić znacznie rzadziej, zazwyczaj 1-2 razy tygodniowo. Sam tusz wymaga za to wyższej temperatury schnięcia, a więc procesy przemysłowe z jego wykorzystaniem muszą uwzględniać pracę z odpowiednio grubymi powierzchniami zadrukowywanymi.

„Lekkie” tusze cechuje również o wiele mniejsza odporność na zadrapania i warunki atmosferyczne w przypadku materiałów plastikowych. Co prawda one również wżerają się w powierzchnię, jednak o wiele słabiej, niż ich mocniejsze odpowiedniki. Średni czas wytrzymałości znakowania tuszem „lekkim” wynosi do dwóch lat.

Cz. 2 już wkrótce!

Print Friendly