lotus madmax

I to nie byle jaki. Widzieliście kiedyś bolid Formuły 1 rodem ze świata postapokaliptycznego? No właśnie. A takie właśnie cudo powstało z wykorzystaniem zaawansowanej drukarki Rolanda.

Mowa oczywiście o Roland DG’s SOLJET PRO 4 XR-640. Do druku pojazdu użyto aluminiowej struktury wyprodukowanej przez firmę 3M, a konkretniej mówiąc – Wrap Film 1080-M230 Matte Grey Aluminium. Oczywiście nie wydrukowano całości konstrukcji pojazdu. To, co widzimy na zdjęciach, to bolid z założoną nań warstwą maskującą – i właśnie ją przygotowano z wykorzystaniem druku 3D.

Wydrukowanie całego „pancerza” zajęło maszynie jeden dzień, a następnego poranka można było rozpocząć montaż. Lotus ujrzał światło dziennie 8 maja, podczas Barcelona International Motor Show w Montjuïc Exhibition Centre, a wraz z nim zaprezentowano jeszcze dwa modele – auto Nuxa oraz legendarnego Interceptora.

https://www.youtube.com/watch?v=vBFPtx0u4OQ

Pora na krótkie wyjaśnienie, bo pewnie nie wszyscy kojarzą te nazwy. Zarówno bolid, jak i dwa pozostałe auta powstały oczywiście w związku z premierą filmu „Mad Max: Fury Road”, remake’u jednej z najpopularniejszych filmowych serii traktujących o świecie po zagładzie. Stąd właśnie nietypowy, ale jakże charakterystyczny dla postapokaliptycznych motywów wygląd bolidu Lotusa.

Motoryzacyjny gigant ma wiele wspólnego z Mad Maxem – dwóch czołowych kierowców jego teamu, Romain Grosjean i Pastor Maldonado pojechali w Grand Prix Hiszpanii samochodami obrandowanymi tym właśnie filmem.

Samo przedsięwzięcie pokazuje nie tylko, jak duży dystans mogą mieć do siebie największe światowe marki, ale przede wszystkim, jak przy wystarczającej dozie wyobraźni profesjonalne drukarki 3D mogą stworzyć prawdziwe arcydzieła!

Print Friendly