poster

Jeśli ktoś wieszczy upadek druku na rzecz rozwiązań tylko i wyłącznie cyfrowych, ma ciężki orzech do zgryzienia. Oto jedna z najbardziej charakterystycznych dla ery cyfrowej aplikacji mobilnych rozszerzyła swoją funkcjonalność o rozpoznawanie druku!

Jeśli ktoś jest fanem muzyki, Shazama przedstawiać mu nie trzeba. Aplikacja rozpoznająca utwory na podstawie analizowanych w czasie rzeczywistym fragmentów od lat jest must-have każdego smartfona. Teraz dostępny na systemy Android oraz iOS program będzie rozpoznawał również plakaty filmowe, reklamy w prasie, pocztówki, kody QR i inne drukowane formy reklamy.

Jest w tym wszystkim jeden haczyk – skanowany obraz czy kod nie przeniesie nas po prostu na stronę danego produktu. Wyświetli za to przygotowane przez reklamodawcę materiały ekskluzywne, a więc wideo, elementy interaktywne, etc. Jaki z tego wniosek?

Ano taki, że Shazam wprowadził funkcjonalność nierozłącznie związaną z marketingiem. Bo czymże innym jest rozpoznawanie druku, jak nie doskonałym zachęceniem reklamodawców do produkowania jakościowych reklam drukowanych, posiadających przygotowane z myślą o odbiorcach „zaplecze technologiczne”. Co więcej, nowa funkcja działać będzie jedynie w przypadku materiałów z nadrukowanym logo Shazam. Sprytne!

Na liście partnerskiej już znajdują się takie tytuły, jak „Esquire”, „Sports Illustrated” czy „WSJ Magazine”, a więc tytuły z topowej półki. To nie pierwszy flirt Shazama z reklamą – pod koniec 2014 roku do aplikacji wprowadzono rozpoznawanie dźwięku z seriali oraz reklam telewizyjnych i radiowych. Wtedy też zapowiadano wejście na rynek reklamy wizualnej, no i oto jest.

Flirt nowych technologii ze starym, dobrym drukiem to najlepszy dowód na to, że ani drukarnie, ani producenci tuszów, ani wydawcy magazynów nie muszą martwić się umierającym biznesem.

Print Friendly