25681989673_2c6129e887_b

Czy to koniec ery, kiedy mistrzowie tworzyli dzieła, które podrobić zdołali tylko najlepsi fałszerze? Wychodzi na to, że chyba tak, ponieważ teraz kopie ,,maluje” drukarka 3D wraz z algorytmami.

Teraz już każdy może zabawić się w Hana van  Meegerena, fałszerza tak doskonałego, że nawet najwięksi historycy sztuki nie potrafili rozróżnić jego dzieł od oryginałów tworzonych przez wielkich mistrzów. A to wszystko dzięki algorytmom, które są zdolne do nauczenia się stylu najsłynniejszych artystów i mogą go odwzorować, a chętni wydrukują je sobie na drukarce 3D.

Na wstępie trzeba zaznaczyć, że ,,The Nex Rembrandt” nie powstał po to, aby zachęcić fałszerzy do kontynuowania swojego zawodu mniejszym kosztem, tylko o to aby pokazać do czego już jest zdolna sztuczna inteligencja i jak w odpowiedni sposób możemy z niej korzystać.

Maszyna przeanalizowała 346 dzieł Rembrandta i algorytmy uczyły się techniki oraz stworzyły profil osoby najczęściej malowanej przez wielkiego mistrza. Jest to mianowicie biały mężczyzna w wieku od 30 do 40 lat, z zarostem, ubrany na czarno, kapeluszem i wzrokiem skierowanym w prawą stronę. Pozwoliło to na ,,namalowanie” obrazu do złudzenia przypominającego dzieło artysty. Twórcy tej techniki chwalą się, że 347 lat po śmierci Rembrandta udało się stworzyć jego kolejne dzieło. Mówi też, że gdyby ktoś nie wiedział jak stworzono obraz nie domyśliłby się tego, że to dzieło algorytmów.

W tej sytuacji, wszystkich kusi, żeby pójść o krok dalej i skompletować całą wystawę nowych dzieł wielkich artystów. Pomieszać ich prawdziwe stare dzieła ze sztucznymi i stworzyć coś zupełnie nowego. Kto nie chciałby pójść na wystawę nowych obrazów Leonarda da Vinci czy Picassa?

Print Friendly